Dziś dotknęła nas straszna tragedia. Ta sama tragedia, która dotyka wszystkich gdańszczan.


Został nam odebrany nasz wieloletni przyjaciel. Ktoś, kto był z naszą organizacją jeszcze od lat 90-tych, sympatyzował z nami i wspierał nas, nie tylko z ramienia swojego urzędu, ale także prywatnie.
Prezydent Paweł Adamowicz regularnie odwiedzał nasze schroniska i noclegownie, nie tylko wtedy gdy patrzyły obiektywy kamer. Był dla nas i naszych podopiecznych wsparciem, nawet wtedy gdy zawodzili inni. Przez wszystkie te lata był dla nas podporą i towarzyszem.
Żadne słowa nie są dziś w stanie oddać bólu i szoku, z jakim przyszło się nam mierzyć. Cios jaki został zadany całej naszej społeczności, pozostawi w naszych sercach rany, które nigdy się nie zabliźnią.
Towarzystwo Pomocy im. Św. Brata Alberta żegna dziś jednego ze swych braci.  
Pokój jego duszy.

  • cytat-02.png
  • cytat-04.png
  • cytat-01.png
  • cytat-03.png