Akt oddania Towarzystwa Pomocy im. Św. Brata Alberta
w opiekę Matki Najświętszej. Jasna Góra  19 listopada 2016


Najlepsza nasza Matko i Królowo
Staje dzisiaj przed Tobą Pani Jasnogórska pośród innych pielgrzymów reprezentacja Towarzystwa Pomocy im św. Brata Alberta. Stowarzyszenie nasze w ostatnich dniach przeżywa Jubileusz 35 lat posługi osobom bezdomnym w Polsce. Dzięki znacznemu wsparciu ze strony Kościoła Lokalnego we Wrocławiu pod koniec okresu Solidarności, na kilka tygodni przed stanem wojennym udało się zarejestrować Towarzystwo Pomocy im Adama Chmielowskiego. Na Boże Narodzenie 1981 roku otwarto we Wrocławiu pierwsze schronisko dla bezdomnych w socjalistycznej Polsce. Dzisiaj po 35 latach dużo zmieniło się w naszej Ojczyźnie, wiele spraw wygląda znacznie lepiej, jednak bolesnym skutkiem transformacji jest rzesza niemal 40 tys osób bezdomnych w Polsce. Jak cierpi człowiek bezdomny – TY Maryjo wiesz doskonale. Sama doświadczyłaś odrzucenia przez ówczesnych możnych, gdy szukałaś schronienia w Betlejemskiej Grocie, aby bezpiecznie przyjąć na tej ziemi małego Jezusa. Krótko po tym musiałaś uciekać do Egiptu, aby chronić Zbawiciela świata.
Dzisiaj stają przed Tobą Maryjo Królowo Polski twórcy i kierownicy 7 domów samotnych matek, stoją pośród nas założyciele i podopieczni ponad 50 schronisk dla bezdomnych mężczyzn i ok 70 innych placówek pomocy osobom bezdomnym i zagrożonym bezdomnością. Przychodzimy do Ciebie nasza Matko za podpowiedzią św.Brata Alberta, który swoim braciom dał jednoznaczne wskazanie w słowach; „Matkę Najświętszą obieram za opiekunkę w moich trudnościach. Chcę Ją czcić …przez cały ciąg życia i całą wieczność.” Posłuszni tej woli i deklaracji swego Patrona stajemy u stóp naszej Matki i Opiekunki, aby dziękować za Twoją Maryjo nieustającą pomoc w posłudze ludziom wykluczonym i potrzebującym wsparcia.
Pragniemy szczególnie podziękować za kardynała Henryka Gulbinowicza, który wydatnie przyczynił się do przełamania oporu komunistów i powstania Towarzystwa Pomocy. Dziękujemy za Brata Jerzego Marszałkowicza – twórcę pierwszego schroniska i opiekuna bezdomnych do dnia dzisiejszego. Dziękujemy za ks. Bpa Edwarda Janiaka - asystenta kościelnego naszego stowarzyszenia, oraz 3.000 członków Towarzystwa Pomocy, prawie 2500 wolontariuszy i 750 ofiarnych pracowników. Dziękujemy za dziesiątki tysięcy bezdomnych poratowanych w różnym zakresie wedle zasady świętego Patrona, że „każdemu głodnemu należy dać jeść, bezdomnemu miejsce, a nagiemu odzież. Jak nie można dużo, to mało.” Dziękujemy Matko Najświętsza za wielu dobrodziejów, darczyńców i sponsorów, którzy na różne sposoby wspierają wysiłki członków Towarzystwa, aby nikt pośród nas nie pozostał bez pomocy. Kościół zawsze  wyciąga pomocną dłoń do samotnych matek, często wyrzuconych z domu przez najbliższych lub uciekających przed mężem czy ojcem z powodu brutalnej przemocy. Również mężczyźni, którzy zatracili więzy rodzinne i zmarnowali część swojego życia – po latach refleksji w schroniskach Towarzystwa Pomocy na nowo odzyskują swoją godność, usiłują stanąć na nogi i naprawić błędy młodości. Dobiegający końca Święty Rok Miłosierdzia był dodatkową sposobnością, aby dać szansę każdemu. Dlatego przed miesiącem wybraliśmy się z Pielgrzymką Narodową do Rzymu, aby u progów apostolskich i przy grobie św. Jana Pawła II osoby bezdomne mogły doświadczyć duchowych przeżyć i poczuć się pełnoprawnym Polakami. Wielu z nich po przebytej reintegracji w placówkach Towarzystwa wraca do rodzin lub podejmuje wyzwania ofiarnej służby dla innych. Wszystkie te osoby są dowodem, że można podźwignąć się każdego upadku i warto podejmować takie wyzwania. Za szczęśliwe sukcesy powracających synów marnotrawnych w naszej społeczności dziękujemy dziś Miłosiernemu Bogu.
Maryjo prosimy, dopomóż nam, abyśmy potrafili również dzisiaj być dobrzy jak chleb. Spraw Dobra Matko, aby w Roku św. Brata Alberta jego współcześni naśladowcy chętnie otwierali serca spiesząc z pomocą dla bezdomnych, głodnych, bezrobotnych, dotkniętych przemocą i wszystkich potrzebujących. Prosimy Matko Miłosierdzia, bądź nam nieustanną Wspomożycielką i spraw, abyśmy czuwając przy Tobie pamiętali o potrzebie kierowania się miłością w każdym dniu i każdym poczynaniu naszym. Amen.

 

Ks. Stanisław Słowik

  • cytat-03.png
  • cytat-02.png
  • cytat-04.png
  • cytat-01.png